zPlusami.pl Jedyna taka społeczność
 

Ja

No User

Musisz zalogować się, by móc uzyskać dostęp do swojego konta.

Wszystko o HIV I AIDS

Grupa publiczna

← Forum

  • ← Forum grupy | Katalog tematów z forów

    Ryzokowna sytuacja – prosze o pomoc (21 wpisów)

  • krzysztofwysocki Użytkownik krzysztofwysocki napisał 1 rok, 2 mies. temu:

    Witam, mam problem odnośnie podejrzenia zakarzenia. Z góry chciałbym prosic o wyrozumiałość a także o poważne odpowiedzi. Wiele rzeczy biore do siebie i nieche popaść w jakies kompleksy. Mam 29 lat. Niedawno bo dokladnie 7 dni temu rozstałem sie z dziewczyną. Bardzo się w niej kochałem, nie wspołrzyliśmy jeszcze. Spotykalismy się około 3 miesiecy. Do rzeczy… Po rozstaniu było mi bardzo źle, chodziłem jak jakis nawiedzony i ktoś mi podpowiedział abym znalazł sobie jakąś przelotną panne. To nie było w moiim stylu ale juz nie mialem pojecia co ze sobą zrobic i trafilem do panny lekkich obyczajów w jednym z domów na odloty.pl Zapłaciłem 150 zł za 1h "zabawy" . Dziewczyna troche sie oburzyła jak zaptyalem jej czy robiła sobie testy na hiv, ze ją obrazam itp. Po czym stwierdziła ze jest w "tej branży" od 1 miesiąca. Powiedziała ze po każdym kliencie sie obmywa i wodą utlenioną sobie czyści. Nie mniej jednak tak byłem zdenerwowany ze nawet niechciał mi stanać. Panna zrobiła mi loda w gumie . Ok, w miedzy czasie ja zrobiłem jej minete jednak z "oporem" nie wkłądajac nawet głeboko jezyka a tak naprawde to liżac przez 3 min jej wargi sromowe. Nic z niej nie wyciekało ani nie widać było krwi itp, złego zapachu też nie było czuć. Pozniej wsadziłęm 2 razy palec i tyle… po chwili panna znowu zrobiła mi loda a po tym musialem zmienic prezerwatywe bo byla luźna. W końcu mi stanął… Zrobiłem co trzeba… zajeło mi to o dziwo 4 minuty po czym eksplodowałem w niej i zaraz wyszedłem. Jaki kolwiek kontakt został przerwany. Teraz mam wielkie obciązenie psychiczne ze wogole tam sie znalazłem. Traktowałem to jak nic złego a w zasadzie jak lekarstwo na swoj ból po rozstaniu. Zrobilem cos takiego pierwszy raz w zyciu – na pewno wiem ze juz czegos takiego nie zrobie . Za duzy jest pozniej stres. Teraz (po 7 dniach) mam psełdo objaawy typu powiekszone wezły chłonne na szyi, i tak jakby boli mnie gardło. Nic po za tym.

    Prosze Was! o szczere odpowiedzi. Czy była to ryzykowna sytuacja i czy jest nadzieja ze wsystko bedzie dobrze ? Wiem ze testy na hiv należy zrobic po 6 tygodniach. Narazie minał jeden. Drazni mnie to wszystko bo jeden głupi wybryk i można sobie zycie zniszczyć. O sobie sie nawet nie boje ale juz widze przyszłą dziewczyne jak jej to mówie a juz nie wspomne o tym jak mam z nią zrobic sobie dzieci. Jakbym mógł to cofnął bym czas i poszedł do łazienki zrobic co trzeba…

  • kkasia Użytkownik kkasia napisał 1 rok, 2 mies. temu:

    Nie ma powodow do obaw. Nawet jesli panna miala hiv, to nie moglo dojsc do zakazenia, bo wchodziles w nia gumce. A to ze robiles jej minete, to tez nie jest zadna ryzykowna sytuacja.
    Poza tym nie mniej wyrzutow sumienia, ze skorzystalej z takiej uslugi. Kazdy ma chwile slabosci, a zawod prostytutki istnieje po to wlasnie zeby facet mogl sobie z takiej panienki skorzystac. Wszystko bedzie dobrze.

  • krzysztofwysocki Użytkownik krzysztofwysocki napisał 1 rok, 2 mies. temu:

    Dodam ze w gardle z tylu pojawiły mi sie białe plamki na migdałkach. Temperatury raczej nie mam. Boje sie ze tez to moze byc Kiła ?

  • Użytkownik napisał 1 rok, 2 mies. temu:

    Kiła, rzeżączka, opryszczka i inne….. zamiast szukać porad na forum, zrób sobie badania krwi, tutaj raczej proponowałbym też dobrego psychologa….Tak samo jak gorączka jest reakcją na pojawienie się w organizmie wirusa HIV, tak samo jest objawem pojawienia się kiły. Jeżeli chodzi o te węzły chłonne to moja teoria jest taka, że wyrzuty sumienia nie pozwalają Tobie spać, a objawy wymyślasz sobie sam. Badanie w kierunku kiły kosztuję ok. 10 zł, więc żaden, to wydatek, a jeżeli boisz się co pomyślą ludzie w przychodni, to proponuję oddać krew do centrum krwiodawstwa i krwiolecznictwa – nic nie kosztuję, a krew przechodzi badania również w kierunku chorób wenerycznych…. Pozdrawiam

  • krzysztofwysocki Użytkownik krzysztofwysocki napisał 1 rok, 2 mies. temu:

    Witam ponownie, wczoraj (7 dzien od kontaktu) popatrzylem w gardło mialem tylko białe plamki na migdałkach, lekko tępy ból węzłów chłonnych , dzisiaj (8 dzień) dodatkowo na sciance tylnej gardła mam na lekko białym tle kilka 4-5-6mm brązowych, ciemno zołtawych poł przeźroczystych plamek.. Czuje w okolicach migdałków czy węzłów chłonnych na szyi pod uszami lekkie tępe parzenie dziwne uczucie….
    Gdzie można zrobic takie badanie w Katowicach czy ktoś wie? Strasznie sie zaczynam bać. Niemam z kim o tym porozmawiac, bardzo teraz tego potrzebuje… !

  • Użytkownik napisał 1 rok, 2 mies. temu:

    PKD przy Centrum Diagnostyki i Terapii AIDS
    ul. Zjednoczenia 10; 41-500 Chorzów
    pon.,wt.:14.00-17.30
    śr.:14.00-16.20
    czw.,pt.: 15.00-16.00
    bezpłatnie i anonimowo, jednak warunkiem jest zachowanie okienka serologicznego ( 3 miesiące ) inaczej testy mogą kłamać.
    W Katowicach ponoć Przychodnia nr 3, ale adresu nie znam i nie gwarantuję bezpłatnej obsługi. Po za tym na reakcje organizmu trzeba min 2 tygodnie , a nie kilka dni. Zrelaksuj się, poczytaj dobrą książkę, sugeruję, że wyzdrowiejesz…..

  • coccacabana1 Użytkownik coccacabana napisał 11 mies., 3 tygodni temu:

    Witam kolego , miałem prawie identyczną sytuacje teraz umieram ze strachu , ciekawy jestem czy zrobiłeś badanie , a jeżeli tak to z jakim wynikiem . Pozdrawiam

  • jurek Użytkownik Kasztan napisał 10 mies., 1 tydzień temu:

    Witam, mam 22 lata i miałem podobną sytuację, pod wpływem podobnych okoliczności. 1 kwietnia skorzystałem z usługi takiej pani, to było ostatnie moje zbliżenie. Ze strachu przed HIV udało mi się powstrzymać chęć i nie dotknąć jej cipki ani odbytu. Spytałem, czy robi loda z prezerwatywą czy bez, odpowiedziała "Jak wolisz.". Zrobiła mi bez, jednak nie potrafiłem się odprężyć, wyszedłem z tego mieszkania przed wytryskiem. 17 czerwca wyruszyłem do kogoś z rodziny, zostałem tam w nocy sam, nie wziąłem nic na przebranie, więc spałem nago przy otwartym oknie, tam się zaziębiłem. Przez następny tydzień szalałem nieco z dala od domu, ignorując kaszel. 28 czerwca zacząłem brać wreszcie syrop, bo kaszel nie ustawał. Z suchego przeszedł w mokry, jednak nie chciał ustąpić. Dzisiaj jest 09 lipca, kaszel zaczyna przechodzić powoli, jednak trwało to zbyt długo, zdecydowanie zbyt długo. Żadnych innych objawów nie miałem – brak powiększonych węzłów chłonnych, brak gorączki, nie bolały nogi, nie było plamek ani wysypki, nie straciłem na wadze.

    Pytanie brzmi: czy możliwe, że jestem jednym z plusów, którzy nie mieli żadnych objawów we wczesnej fazie, a długotrwały kaszel był spowodowany osłabnięciem organizmu? Dowiedziałem się już, w którym szpitalu w moim mieście robią testy za 27 zł, nie jest to niestety jeden z tych wyznaczonych punktów kontroli na HIV, a stolica województwa również nie należy do takich punktów. Problem w tym, że moją kartę zdrowia przetrzymuje ktoś z rodziny. Żeby się nie przyznać się dokąd idę, chcę powiedzieć, że idę na badanie kontrolne do dentysty (i rzeczywiście tam pójść), a od razu skoczyć na te badania na HIV (bo, jak sądzę, karta będzie mi potrzebna, nie wiem, nie mogę znaleźć informacji na ten temat). Proszę, powiedźcie tylko, co sądzicie o mojej hipotezie, którą zawarłem w pytaniu. A gdyby kaszel był spowodowany przez HIV, to czy tak łagodne okoliczności spowodowane po tak długim czasie z udziałem przeziębienia mogą oznaczać… głupio mi to wyrazić, pewnie gadam od rzeczy… mniejsze zło?

  • admin Użytkownik Arek napisał 10 mies., 1 tydzień temu:

    Czy każdy kaszlacy po stosunku odrazu myśli ze ma HIV?
    Jak dla mnie to twoja teoria nie pasuje do niczego.

    Jeśli jesteś z tego grona co nie ma objawów to skąd kaszel? Jak nie ma to nie ma.

    Przebadac się warto nawet dla świętego spokoju.

  • jurek Użytkownik Kasztan napisał 10 mies., 1 tydzień temu:

    Jak gdy ktoś idzie do celi śmierci, gdzie wskazuje palcem na krzesełko i pyta: "Czy to aby na pewno bezpieczne?", tak i ja mam obecnie podobny, wisielczy humor. Wczoraj wyczytałem o kolejnej pierwszej objawie, a mianowicie o kaszlu z wypluwaniem plciowin z płuc. Nie wiem skąd się te plciowiny u mnie biorą, ale wczoraj dopadła mnie panika. Wieczorem wziąłem tę kartę pod pretekstem dentysty, całą noc myślałem o swojej śmierci, rano ruszam na podwórze, chce zadzwonić na oddział badania, brakuje mi odwagi, w końcu opuszczam osiedle, daleko, idę pod jakieś drzewa na obce osiedle, długo się waham, w końcu dzwonię. "Wybrany numer jest niedostępny." Wracam do domu, po drodze zabrakło odwagi by zadzwonić po raz drugi. Piszę od razu do prostytutki u której byłem taktowną (starałem się jak tylko mogłem) wiadomość z prośbą, by mi powiedziała prawdę. Wchodzę na stronę szpitala, znajduje jakiś inny numer, umawiam się na jutrzejsze badania od rana do 14:00. Zjadłem obiad, odpowiedź od prostytutki już dotarła, o wiele szybciej niż się spodziewałem: "Jak masz do mnie jakieś pytania, to zadzwoń, zamiast zaśmiecać mi miejsce na poczcie!". Oj, no to dupa, ta pani ma hiv, bo jakby nie miała, natychmiast by mi odpowiedziała. Od razu sięgam po telefon, dzwonię. Jeszcze raz mnie okrzyczała, mówiąc, że jest zdrowa, nikt tutaj badań nie robi, ale ona się dobrze czuje. Jakby zarażała, to by już pół miasta do niej wydzwaniało (pocieszające – znaczy się być może jestem pierwszą oznaką nowej fali HIV u siebie). Skwitowała, że takie rzeczy to się robi z głową; jak mi coś dolega, to nie jej problem, tylko wyłącznie mój. Dziękuję za rozmowę (jaki ja się grzeczny robię w takich popapranych sytuacjach…), po chwili prostytutka puszcza mi sygnał. Tym razem spokojniejszym tonem mówi, że się jej "przypomniało", że inni klienci informowali ją o tym, że robili sobie badania i nic im nie jest, więc jest pewna, że jest zdrowa. Ja jej tłumaczę, że mnie to bardzo cieszy, że ja ją nie obwiniam. Ta mi tłumaczy z politowaniem, że to był tylko lodzik, co z tego że bez gumki; zapewnia, że żadnych ran wewnątrz ust nie ma; uspokaja, że to tak jakby się chciało robić badania po pocałunku. Na to ja kończę rozmowę (bo myślałem, że to koniec): "Wybacz, że cię zaniepokoiłem", rozłączam się, ona tam jeszcze jakieś zdanie zaczynała dłuższe, ale już zbyt byłem spięty, by dłużej rozmawiać, rozłączyłem się.

    Jeżeli mam HIV, to zasłużyłem na to w pełni.

  • jurek Użytkownik Kasztan napisał 10 mies., 1 tydzień temu:

    I jeszcze mi powiedziała: "Jaki ty wrażliwy jesteś." Cóż za piękny komplement od pięknej kobiety, szkoda że w takiej sytuacji.

  • jurek Użytkownik Kasztan napisał 10 mies., 1 tydzień temu:

    Zapewniała, że zawsze wszystko robi z gumeczką. "No a przecież to był tylko lodzik z gumką!" Ja jej na to odpowiadam, że lodzik był bez…

    Ludzie, wybaczcie, już postaram się być cicho. Nie wiem, nie wiem, może się gdzieś przejdę. Coś muszę zrobić, bo oszaleję!

  • kkasia Użytkownik kkasia napisał 10 mies., 1 tydzień temu:

    Zamiast się zamartwiać poczytaj sobie w internecie informacje w jaki sposób można zarazić się Hiv. Każdy kto ma minimum wiedzy na temat Hiv wie, jak można złapać wirusa, a jak nie. Ja nie miałam nigdy żadnych objawów, a jestem nosicielką. Wyobraź sobie co by było gdyby każda kaszląca osoba zachowywała się tak jak Ty! Świat pogrążyłby się w panice i przygnębieniu.

  • jurek Użytkownik Kasztan napisał 10 mies., 1 tydzień temu:

    Dziękuję ci Kasiu za słowa otuchy. To jest straszne, ja czuję, że narobiłem tej dziewczynie wielkich zmartwień. Z drugiej strony straszne jest to, że przyznała, iż nie robi sobie żadnych testów, po prostu uważa na siebie i "czuje się dobrze". To takie smutne.

    Nigdy nie przeżyję już chyba w swym życiu takich emocji, co obecnie. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że cztery lata temu miałem myśli samobójcze. "Nie przyjdzie Kasztan do śmierci, to śmierć przyjdzie do Kasztana." To byłby dopiero finisz.

    Ta dziewczyna gryzła mnie, szczególnie pod jądrami; a ja też sobie trochę pofikałem biodrami w trakcie, stąd moje obawy. Myłem super dokładnie moje genitalia przed (nie szorowałem niczym, Bogu dzięki), później bodaj też, ale czy aby nie trochę za późno (bo byłem w domu bodaj godzinkę później).

    Chyba sobie nie radzę w sytuacjach ekstremalnych… Ciesze się, że chociaż nie uciekłem sam przed sobą, lecz w końcu zadzwoniłem do tego szpitala, mimo iż pierwszy numer był nieaktualny. No i że nie zmartwiłem przed czasem członków rodziny.

  • jurek Użytkownik Kasztan napisał 10 mies., 1 tydzień temu:

    Dobra, poczytałem sporo o tej możliwości zarażenia się HIV przez fellatio na stronach anglojęzycznych, w tym na forach. Puentują: "Contact through fellatio is very low risk, theoretical, or in some cases they say 'no risk'."

    To dodaje otuchy, mogę spać spokojnie… Nie byłem przecież pijany, nie było jakichkolwiek śladów krwi.

    Dziękuję wam.



© 2009 zPlusami.pl All Rights Reserved. Podziękowania
korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu
AIDS i HIV
Serwis społecznościowy dla ludzi z HIV i chorych na AIDS. Dołącz do społeczności HIV, AIDS.
AIDS - (Acquired Immunodeficiency Syndrome) - Zespół nabytego niedoboru odporności - Jak zapobiegać, zarażeni HIV, Metody leczenia HIV i AIDS to wszystko w zPlusami.pl
HIV I AIDS to już nie tematu tabu! Nie obawiaj się o tym rozmawiać! Poznaj ludzi takich jak ty i zawiązuj znajomości! Tu znajdziesz wszystko o HIV i AIDS
Do twoje dyspozycji oddajemy - Forum HIV i Forum AIDS. Tematyczne grupy w których dowiesz się i spotkasz wartościowych i pozytywnych ludzi. Grupy AIDS i dużo artykułów o AIDS i HIV.
Polecamy: Wise | Karcher | Szorowarki |