MOJE ZDANIE: nie ma co wychylać się i mówić od razu o +, bo MotylekZycia ma rację, ten ktoś może nie tylko się wystraszyć ale i rozpowszechnić informację. Według mnie należałoby tak nakierowywać i prowokować pierwsze tematy, sytuacje, żeby mieć wstępne pojęcie o nastawieniu tego kogoś do takich nietypowych, życiowych realiów. Nie chodzi mi o to, że na pierwszych spotkaniach poruszasz teamty o hiv, aids itp., bo to wiadomo nie jest naturalne, ale przecież są filmy w kinach, są progarmy telewizyjne, które odnoszą się do tego problemu, lub to jest jeden z ich wątków…według mnie to idealna okazja do rozpoczęcia rozmowy, to idelana okazja do poznania jego tolerancji, wrażliwości. Waszym zadaniem jest zaaranżowanie tak tej sytuacji, aby wyglodała na naturalną konsekwencję jakiegoś bodźca. To nie jest trudne, bo sam wykorzystywałem ten mechanizm w różnych sytuacjach i nigdy nie zostałem zdekonspirowany. Ważne, żeby nie naciskać i żeby ta strategia nie stała się obsesją.
Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem.
Życzę powodzenia